czwartek, 12 listopada 2009

Kotwiczenie, a warunkowanie klasyczne

Kotwiczenie? Czy to kolejne "magiczne" narzędzie do zmiany siebie?
Warunkowanie? Czy to nie jakaś przestarzała metoda z lat Freuda?

Uważa się zwykle, że NLP i psychologia nie mają wiele wspólnego. Jednak bez psychologii NLP nie mogłoby powstać. Zamierzam zająć się jednym z punktów wspólnych dla obu tych dziedzin: kotwiczeniem i warunkowaniem, czyli cóż to takiego i dlaczego może być to przydatne?

Co nazywamy kotwicą?

Termin ten wprowadzili ojcowie NLP, Richard Bandler i John Grinder[3]. Przyjęło się, że kotwicą określamy skojarzenie określonych bodźców z reakcją emocjonalną. Przykładowo małe dziecko przynosi swej mamie pająka, kiedy ona w reakcji natychmiast krzyczy "wyrzuć to!". Dziecko na nagły krzyk matki reaguje strachem i może skojarzyć występowanie bodźca 'pająk' z emocją strach. W ten sposób dziecko może sobie zakotwiczyć nieświadomą reakcję na pająka->strach. Jeśli emocja poruszy dziecko wystarczająco głęboko, może ono do końca życia bać się pająków.

Bardzo przypomina to warunkowanie klasyczne (nazywane też warunkowaniem I typu, lub warunkowaniem pawłowskim), stanowiące jeden z paradygmatów psychologii behawioralnej i opartych na niej terapiach. Mechanizm został zaprezentowany przez Ivana Pawłowa na przełomie XIX i XX wieku, który zaobserwował go czystym przypadkiem, gdy pracował nad badaniem trawienia u psów. Warunkowanie uważa się za przykład tzw. uczenia asocjacyjnego.

Zwróćmy uwagę, że warunkowanie klasyczne stanowi przykład procesu uczenia się. Proces ten działa nieświadomie, reakcja na bodziec zachodzi automatycznie. Jednostka uczy się, że na bodziec trzeba zareagować w określony sposób. Pomyśl, jak wiele istnieje takich bodźców w Twoim życiu, których nie kontrolujesz? Jak wiele Twoich zachowań i nastawienia zależy od bardzo małych detali, z których nie zdajesz sobie sprawy?

Warunkowanie (kotwiczenie) daje duże możliwości. W ten właśnie sposób działa mózg człowieka, więc skoro znamy już mechanizm, warto zadać pytanie: jak mogę to wykorzystać?

Otóż okazuje się, że kotwice można zmieniać, potrzebą trochę samozaparcia i można sobie poradzić z wieloma problemami.

Przykłady podejścia praktycznego:
  • Boisz się wystąpień publicznych? Zakotwicz sobie pewność siebie na taką sytuację!
  • Zasypiasz nad książką? A co jeśli za każdym razem, gdy zaczynasz czytać pochłaniałoby Cię uczucie łatwej koncentracji i wysokiego zrozumienia?
  • Nie chce Ci się wstawać z łóżka? Co powiesz na uczucie niesamowitej motywacji każego ranka gdy otwierasz oczy?
  • Masz jakiś nałóg, który Ci przekadza, np. papieros? Poświęć chwilę i zakotwicz z nim stan obrzydzenia. Zastanów się jaki odniesie skutek łączenia negatywnego z negatywnym.

Pomysły na kotwice ogranicza jedynie Twoja wyobraźnia. Z punktu widzenia biologii i fizjologii mózgu kotwiczyć można jakikolwiek bodziec z jakąkolwiek reakcją emocjonalną. Jak Ci się podoba taka wizja? :)

Kotwiczenie to proces świadomego programowania własnego (ale też i innych, o tym za moment) umysłu, zgodnie ze świadomym kaprysem. Zupełnie jak w informatyce, gdzie programujemy komputer, tworząc programy i oczekując odpowiednich wyników. Jaki program masz ochotę napisać teraz? Dlaczego ten?

W ramach ciemnej strony eksperymentów z warunkowaniem, polecam zapoznać się dokładniej z kontrowersyjnym badaniem Watsona z małym Albertem z 1920 roku. Watsonowi udało się przekotwiczyć w 11-miesięcznym dziecku stan radosnej ciekawości na widok białego szczura, na reakcję lęku. Mimo zaledwie siedmiu powtórzeń, nowa kotwica przetrwała na minimum miesiąc. Dziecko reagowało strachem na inne białe obiekty: psa, królika, itp.

Kotwiczenie zdaje się być potężnym mechanizmem i można nim osiągnąć znaczące efekty. Okazuje się, że możemy kotwiczyć nie tylko siebie. W ten sposób możemy np. pomóc nie tylko sobie ale też i innym. Może kojarzyć się to z manipulacją i dobrze - tak, to manipulacja. Jednak podobnie jak każda sytuacja z udziałem innych osób to manipulacja. Za każdym razem kiedy masz jakiś wpływ na drugą osobę, manipulujesz ją. Taka sytuacja może wydarzyć się w sklepie, na przystanku, w kinie, na imprezie, w kościele... Niestety większości ludzi kojarzy się to z czymś negatywnym - podobnie jak mi kiedyś. Wydawało mi się, że manipulacja dotyczy tylko tych momentów, kiedy np. ktoś chce, abym mu oddał swoje pieniądze mimo mojej woli(np. kupując jego produkt, albo po prostu hipnotyzując go). Takie sytuacje niestety też się zdarzają, ale problem leży w ludziach i ich zaborczych pragnieniach, a nie w samej metodzie. Metodę można wykorzystać w bardzo piękny sposób! Manipulacja to bardzo ciekawy temat, napiszę o niej coś innym razem.

Jak się nauczyć przekotwiczania i zakotwiczania? Istnieje wiele sposóbów, każdy po pewnym czasie wyrabia sobie swoją wersję. Podam kilka przykładowych źródeł (polecam również materiały wideo):

http://mariagerita.net/blog_psychologiczny/kotwiczenie_motywacji/
http://www.self-improvement-mentor.com/nlp-anchoring.html
http://www.exforsys.com/tutorials/nlp/nlp-anchoring.html

http://youtube.com/results?search_query=kotwiczenie
http://video.google.pl/videosearch?q=anchoring+nlp

Podaję angielskie linki, gdyż zdarza się odnaleźć tam dużo więcej informacji niż na polskich. A jak masz więcej czasu polecam książkę Bandlera i Gingera [3].

Źródła:
1. Mietzel, G. (1998), Wprowadzenie do psychologii. Gdańsk: GWP (s. 144-187).
2. R.R. Hock (red.), 40 prac badawczych, które zmieniły oblicze psychologii (s. 101-107). Gdańsk: GWP.
3. Bandler, R., Ginger, J., Z żab w księżniczki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz